• RSS
  • Delicious
  • Facebook
  • Twitter

Trzydniowe zawody dla triathlonistów z całej Polski i świata Enea IRONMAN 70.3 Gdynia miały miejsce od 3 do 5 sierpnia. Na starcie stanął Waldemar Szczurowski z MTS Drużyna Szpiku KGHM. Dziś dzieli się wrażeniami z czytelnikami naszej strony.

Początek sierpnia dla Waldemara Szczurowskiego z MTS Drużyna Szpiku KGHM to nie lada osiągnięcie sportowe. – Postanowiłem sprawdzić możliwości swojego organizmu i przekroczyć kolejną granicę debiutując na dystansie 1/2 IM, czyli 1,9 km pływania, 90 km roweru i 21,1 km biegu – założenie dotrzeć do mety w 5h 30’. Od początku roku postawiłem na mocne treningi biegowe i pływanie, a prawie w ogóle nie skupiłem się na rowerze ze względu na brak możliwości i czasu. Pierwszy sprawdzian formy był w czerwcu w Mietkowie 1/4 IM oraz drugi w lipcu w Sławie 1/3 IM i tu przyszło rozczarowanie choć pobiłem czasy z ubiegłego roku. Brak treningów rowerowych pokazał, że nogi nie będą współpracować tak, jak powinny po jeździe, ponieważ skurcze i blokady mięśni skutecznie nie pozwalały mi biec. Zostały dwa tygodnie do startu i tylko myśl czy uda się dotrzeć do mety w Gdyni. Dzień przed zawodami zmierzałem do biura zawodów z żoną Joanną oraz córką i to jaka atmosfera nas przywitała było niesamowite. Widząc masę uśmiechniętych i nakręcających się zawodników, duże EXPO i dużą strefę zmian, a także niesamowite rowery, które są warte nie małe pieniądze (za mój, to może jedno koło bym dostał), nakręciło pozytywnie człowieka, aby w dniu następnym dać z siebie wszystko. Przyszedł start i obawy czy przepłynę taką odległość, a najważniejsze czy będę w stanie biec. Wodę pokonałem w 35′ i tu dziękuję trenerowi Bartoszowi Woszczyńskiemu, czyli w lepszym czasie niż zakładałem. Ruszyłem na rower, gdzie założeniem było utrzymanie na 90 km trasie średniej prędkości 30km/h, aby starczyło sił na dotarcie do mety podczas biegu. Po 2h 53’ schodziłem z roweru z myślą czy uda się biec i tu zaskoczenie… biegnie się rewelacyjnie mimo długiego podbiegu na każdej pętli, a były trzy, utrzymuję tempo, które pozwala mi ukończyć półmaraton w czasie 1h 34’52”, a cały dystans 1/2 IM z wynikiem 5h11’55” – to był mój dzień, na który pracowałem pół roku – relacjonuje z zadowoleniem Waldemar Szczurowski z Miedziowego Towarzystwa Sportowego Drużyna Szpiku KGHM.